Forum Archiwum Forum Placebo (2005r.-2007r.) Strona Główna Archiwum Forum Placebo (2005r.-2007r.)
Nowe forum dostępne pod adresem www.forum.placebo.prv.pl
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Black Market Music
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Archiwum Forum Placebo (2005r.-2007r.) Strona Główna -> Teksty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anul
dziewczynka z plasteliny



Dołączył: 30 Paź 2005
Posty: 2456
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Nowy Sącz

PostWysłany: Nie 21:25, 26 Mar 2006    Temat postu:

Hearty napisał:

moze mi ktos powiedziec co to jest "Specjalne K"?


special k (s) ketamina, środek znieczulający, używany poza medycyną ze względu na swoje właściwości halucynogenne

na [link widoczny dla zalogowanych]
w dziale dyskografia po prawej stronie obok na górze jest słowniczek i tam masz jeszcze inne dzikie Placebowe słowa Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Picture of Mary
Roskilde



Dołączył: 17 Lip 2006
Posty: 1372
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 0:12, 05 Lis 2006    Temat postu:

Do boju Volga!!!!!!


co dla was znaczy kawalek Passive Aggressive, jak go interpretujecie i takie tam pierdoly...

dla mnie to o rozliczeniu sie z demonami dziecinstwa, naiwnym podejsciem do swiata i religii
rozwalenie swojego starego swiatopogladu i proba poskladania sie na nowo, bez Bozi, paciorka i innych nalecialosci z przeszlosci...zostajesz w pewnym momencie sam ze soba i sam sobie musisz wystarczyc.

na razie tyle ode mnie...

czekam....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bzik
TOP trendy



Dołączył: 04 Paź 2006
Posty: 495
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 0:19, 05 Lis 2006    Temat postu:

Wparwdzie Volga sie nie wabie, ale pozwole sobie zabrac glos.

Ja bym to oderwała od konkretnej molkowej przeszłości i pokusiła sie o bardziej uniwersalną interpretację.

Krótko mówiąc. Ludzie moga zyc bez Boga, ale Bóg nie istnieje bez ludzi.
To ludzie stworzyli boga, a nie bóg ludzi. Bog istnieje dopoty, dopóki ty w niego wierzysz. w momencie, w kt. przestajez wierzyc, on przestaje istniec

a i jeszcze 'Every time I rise I see you falling', to dla mnie cos w sensie 'jak trwogo to to boga". Ludzie potrzebuja boga, kiedy sa nieszczesliwi, jak im sie wszystko układa, to go mają gdzieś. Co w zw. z moimi wczesniejszymi wypocinami oznacza, bóg istnieje tylko dla nieszcęsliwych.

Tylo ze podmiot liryczny oczywiście jest nieszczesliwy. On potrzebuje boga, ale go nie znajjduje 'Can you find me space inside your bleeding heart'.

Podsumowanie: bog to wielka blaga.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez bzik dnia Nie 0:28, 05 Lis 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Volga
God's mistake



Dołączył: 28 Lip 2006
Posty: 1900
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Londyn

PostWysłany: Nie 0:24, 05 Lis 2006    Temat postu:

To taka Placebowa, rozszerzona wersja "niebo gwieździste nade mną, prawo moralne we mnie".

Odwoływanie się do Boga, jako siły sparwczej i osoby odpowiedzilnej za los człowieka, jest błedne. Bóg jest tylko figurą retoryczną, na którą możemy zrzucić winę za swoje niepowodzenia, zwłaszca wynikajce z braku działania. "It's in your reach, concentrate, if you deny this, than it's your fault" . Bóg nie ma planu wobec nas, nie ma przeznaczenia, ie ma Boga. Jeśli bedziesz chcieć polgac na boskim planie, przegrasz, bo go nie ma. I to będzie twoja wina.

A fragment "Everytime..." moim zdaniem odnosi sie do jego matki. Jak wiadomo, głeboko religijnej osoby. Styl zycia Briana jest wbrew jej moralności i wbrew jej zasadom - co powoduje, że jej serce krwawi, że ilekroć Brian odnosi sukces na swojej "sztańskiej" drodze życia, zadaje jej to ból. I pyta poprostu, czy mimo to jeszcze jest miejsce w jej zbolałym matczynym sercu dla dla marnotrawnego syna.

Ja tam więcej znaczeń nie widze.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Picture of Mary
Roskilde



Dołączył: 17 Lip 2006
Posty: 1372
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 0:35, 05 Lis 2006    Temat postu:

ja tu nawet nie mowilam konkretnie o Molkowej walce ze soba, mysle ze pod ta szerokoscia geograficzna (wybitnie lepki, ciezki katolicki klimat ) cala masa ludzi ma takie problemy ze soba i zyje z klasycznym rozdwojeniem jazni.

no dla mnie to oczywiste, ze kazdy tworzy swojego wlasnego Boga.

no i jak w wierszu Rozewicza, ze
'najwiekszym wydarzeniem w zyciu czlowieka sa narodziny i smierc Boga' wlasnie dokladnie o tym jest ten kawalek

mi krwawiace serce kojarzy sie z Chrystusem....na pewno byl jakis tam Chrystus od krwawiacego serca Laughing ktore bylo kiedys schronieniem dla kazdej wierzacej owieczki... Cool


Every time I rise I see you falling....i to wedlug mnie tez dotyczy Boga, za kazdym razem kiedy ja sie podnosze widze jak ty upadasz... nie mozemy wspolistniec, albo ja i to zycie, ktore wybralem albo ty...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bzik
TOP trendy



Dołączył: 04 Paź 2006
Posty: 495
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 0:39, 05 Lis 2006    Temat postu:

Volga, tak to mądzrze napisałas..., a jednak spróbuje wdac sie w polemikę.

1. Fajny ten apel, zeby przestac się wykręcac boskim planem , kiedy w zyciu cos spiepprzysz. Obawiam sie tylko, że to zbyt daleko idaca interpretacja.

2.'Every time I rise I see you falling
Can you find me space inside your bleeding heart
Every time I rise I see you falling
Can you find me space'

Nie sądze, żeby ten kawałek był skierowany do matki, bo wtedy 1. linijka cytowango fragmentu, byłaby dla mnie wyrazem strasznego okrucieństwa. Dziecko mówiące do matki, że każdy moj sukces jest twoja porażką?

Wg mnie to są słowa skierowane do boga.

A poza ym, to ja nie zgadzam sie na takie upieranie sie przy tłumaczeniu plackowych tekstów przez pryzmat molkowej biografii. Sam Mloczi często podkreśla, że to niekoniecznie on sam jest podmiotem lirycznym, że sobie stwarza historie i bohaterów.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Volga
God's mistake



Dołączył: 28 Lip 2006
Posty: 1900
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Londyn

PostWysłany: Nie 0:53, 05 Lis 2006    Temat postu:

Co do matki, to się zgodze i nie będę upierac, Wasza - Twoja i Picture interpretacja przemawia do mnie.

Tylko jedno zdanie odnośnie okrócieństwa - podkreślam, ze nie upieram się że to skierowane jest do matki, ale gdyby tak było - to własnie wyraża targizm i rozdzwięk między nimi. Albo on realizuje swoją wizję zycia, od poczatku do końca pracując na to (nie zdając się na boski plan), albo idzie za matczynymi naukami i oprzegrywa swoje życie. I tu jest właśnie ten konflikt tragiczny - nie ma dobrego wyboru - jego sukcesy sa dla mnie gwoździem do trumny, jego sukcesy - faceta przebranego za kobbietę, w makijażu (to jeszcze był ten etap) i głoszącego apoteozę biseksualizmu- przeciez dla gorliwej katoliczki to musiała być maskra!

Ale zgadzam się z interpretacją, że to do Boga, i tez mi sie podoba. Zwłaszcza, że słusznie zauwazyła Mary czytując Różewicza, moment kiedy człowiek wierzący dochodzi do etapu gnozy albo wręcz ateizmyu, to sa najtrudniesze momenty w zyciu duchowym człowieka (jeśli był wierzącym). I podoba mi sie to, że ilekrośc powstaję, zapominam o Bogu, bo Bóg jest nagrodą dla przegranych. A jak upadam, to lęk karze mi sie do niego zwracać (bo tak mnie wychowano?). Ale cały czas tutaj Bóg jest nie jako osoba, tylko jako konstrukt, służacy człowiekowi , jako coś z czego czerpie otuchę, na zasadzie Voltariowskiego "Gdyby Boga nie byo, należałoby go wymyslec".

A co do planu boskiego - z całym szacunkiem - ale jaka naditerpretacja, jak to jasno z tekstu wynika? Ja tu nawet nie specjalnie interpreteowałam, tylko rozwinęłam tłumaczenie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Picture of Mary
Roskilde



Dołączył: 17 Lip 2006
Posty: 1372
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 0:59, 05 Lis 2006    Temat postu:

czyli praktycznie wszystkie sie pieknie zgadzamy ze soba Very Happy

a ta Molkowa matka na pewno straszy gdzies z tej piosenki, ale ja po prostu patrze na to bardziej uniwersalnie, nie co ta piosnka moze znaczyc dla Molka, ale co znaczy dla mnie.

aaaaa i jeszcze jedno wg mnie mowa jest tez o tym, ze wiara to tak naprawde zaparcie sie siebie i wlasnego ja, wyrzeczenie sie wlasnych potrzeb na rzecz wyzszych ideii, z ktorymi nie zawsze sie identyfikujemy...stad ten caly fragment

It's in your reach
Concentrate
It's in your reach
Concentrate

If you deny this
Then it's your fault
That God's in crisis
He's over

przypomnienie sobie , ze nalezysz tylko sam do siebie i wszystko w tobie sie zaczyna i konczy...

popadam w dziwny ton, wiec juz chyba skoncze na dzisiaj Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bzik
TOP trendy



Dołączył: 04 Paź 2006
Posty: 495
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 1:08, 05 Lis 2006    Temat postu:

Zgadzam sie we wszystkim , co Volgus napisałaś, oprócz ostatniego akapitu. Dla mnie to wciąż zbyt daleko idąca interpretacja.

Tak sobie myślę, że w sumie moznaby uznac ... jakby to ując?, że matka (nie tlko molkowa, ale kazda katolicka) jast taką ziemską personifikacją boga. Takie zlanie matki i boga w jedenej osobie. Tak jak pisze volga, matczyny plan to boski plan, więc jest w sumie nieistotne, do kogo są skierowane słowa.
czy to ma jakis sens??

Pikczer z Toba tez się zgadzam. Zupełna zgodnośc w naszym stadle. Sielsko i anielsko jest.

Ale Laughing

"It's in your reach
Concentrate
It's in your reach
Concentrate

If you deny this
Then it's your fault
That God's in crisis
He's over "
Mozna tez rozumiec jako wywyzszenia człowieka nad boga. Bo w rzecziwistości, to człowiekowi została dana boska moc kreacji, kreacji samego boga. Molko zachąca; spróbuj zaprzecz Bogu, a zobaczysz bog umrze. Jestes od niego silniejszy. Bog jest bezsilny, on nie ma zadnej mocy nad tobą. Skup sie a w koncu to dostrzerzesz i pokazesz mu gdzie jego miejsce.


Jak tak spojrze, co tu powipisywałyśmy, to mnie ogarnia szacunek dla Molka-autora testów. Nabazgroli parę linijek, a my widzimy tyle treści w tych kilku słowach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Picture of Mary
Roskilde



Dołączył: 17 Lip 2006
Posty: 1372
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 1:13, 05 Lis 2006    Temat postu:

Cytat:
Molko zachąca; spróbuj zaprzecz Bogu, a zobaczysz bog umrze. Jestes od niego silniejszy.


brawa i oklaski. to jest chyba w moim mniemaniu esencja tej piesni.

Cytat:
Jak tak spojrze, co tu powipisywałyśmy, to mnie ogarnia szacunek dla Molka-autora testów. Nabazgroli parę linijek, a my widzimy tyle treści w tych kilku słowach.


bo to najmadrzejsza piosenka Molko, inne niestety nie dorastaja do niej tekstowo. ja jeszcze wielbie Then the clouds will open for me, wlasnie za tekst, ale to juz zupelnie inna para kaloszy....moze temat na kolejna sesje Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bzik
TOP trendy



Dołączył: 04 Paź 2006
Posty: 495
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 1:26, 05 Lis 2006    Temat postu:

Faktycznie PA mocno odstaje pod względem treści od pozostałych plackowych kawałków. A do tego ten gitarowy motyw przewodni, przepiekny. Zdecydowanie jedna z ich najlepszych piosenek.

Zaskoczyłas mnie natomiast Then the Clouds.., jakos do tej pory omijałam tę piosenkę szerokim łukiem. Muszę się jej lepiej przyjrzec.

A tak na marginesie, to chyba nie do konca rozumiem 20 Years. Zwłaszcza sekwencja luźno rzucanych słow jest dla mnie mocno nieklarowna. Może kiedyś ktos będzie miał ochotę objasnic mi.

(chyba musze prześledzic wczesniejsze posty w tym watku, może 20 Yeras juz btyło na tapecie?)

No i , tak jak Volga prawi, trzeba znaleśc tekst, przy którym weźmiemy sie za łby Twisted Evil .

A te wątpliwości, co do tego, czy poeta wiedział o czym napisał, tez często przychodziły mi do głowy na lekcjach polskiego, zwłaszcza co do romantycznych wieszczy. Dlatego sama z siebie wierszy nie czytam Razz .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Picture of Mary
Roskilde



Dołączył: 17 Lip 2006
Posty: 1372
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 1:36, 05 Lis 2006    Temat postu:

bzik napisał:
Faktycznie PA mocno odstaje pod względem treści od pozostałych plackowych kawałków. A do tego ten gitarowy motyw przewodni, przepiekny. Zdecydowanie jedna z ich najlepszych piosenek.

Zaskoczyłas mnie natomiast Then the Clouds.., jakos do tej pory omijałam tę piosenkę szerokim łukiem. Muszę się jej lepiej przyjrzec.
.


oj to zapoznaj sie blizej, zanim mnie Then the clouds kopnelo to z 20 razy sluchalam i cos mi nie pasowalo w tej piosence, ale jak w koncu zaskoczylo to na amen. jeden z najlepszych kawalkow jakie slyszalam i to nie tylko plackowych.

Sadness the name of the spike that took me
I'll make it that's all
Like some raging, hard, horny Mephistopheles
Who came for my soul

no mistrzostwo i te emocje z jakimi on to spiewa, slucham tej piosenki zawsze tak jakbym miala przystawiony noz do gardla.
to sie nazywa szczerosc przekazu az do bolu, kiedy sluchasz jakiejs piosenki i ona autentycznie cie boli.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Volga
God's mistake



Dołączył: 28 Lip 2006
Posty: 1900
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Londyn

PostWysłany: Nie 10:58, 05 Lis 2006    Temat postu:

Dzieńdobry:-)

A mnie wczoraj, jak już się połozyłam spoać oświeciło, że zapominiałysmy o samym tytule. Za placebo.fan.pl:

passive aggressive (med) bierna agresja; w psychologii zaburzenie osobowości charakteryzujące się skłonnością do manifestowania negatywnego nastawienia bądź oporu w relacjach interpersonalnych lub w środowisku pracy; główne cechy to uczucie rozgoryczenia, upór, zniechęcenie, przygnębienie bądź odmowa wykonywania poleceń; bywa reakcją na stres lub frustrację; takie zachowanie ma często miejsce u osób, które postrzegają siebie samych jako spokojnych i zrównoważonych, gdyż uważają wyrażanie złości poprzez pasywną agresję za przewyższające z moralnego punktu widzenia otwartą konfrontację.

Niedawno wstałam, wiec nie jeszcze nie mam koncepcji, ale rzucam to lwom w osobach Picture i Bzik na pożarcie:-)

A co do Twenty Years - zdagzam się, trzeba wziać na tapetę. Nastepny w kolejce.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Volga
God's mistake



Dołączył: 28 Lip 2006
Posty: 1900
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Londyn

PostWysłany: Sob 12:13, 27 Sty 2007    Temat postu:

BMM takie zaniedbane, a to moja ulubiona płyta.

Niestety, próby tłumaczenia tekstów z BMM to wielka katorga. Przedstawiam;-) Hemoglobinę. Od razu mówię, ze tym razem ja nie czuję więzi z tą pieśnią i nie dam funta kłaków za to co tu wymodziłam:

Hemoglobina

Powieszony na drzewie
Nienawykły do takiej przemocy
Z góry Jezus na mnie spoglądał
Jestem przygotowany na wielką ciszę
Jak mógłbym tutaj skończyć
To wszystko z braku współczucia
I nagle pojąłem
Hemoglobina jest kluczem

Hemoglobina to klucz
To zdrowego rytmu serca

Po chwili mnie odcięli
Byłem pełny nieposłuszeństwa
Lekarze z góry na mnie spoglądali
Łamiąc wszelki prawa nauki
Jak mógłbym tutaj skończyć
Ukryty rodzaj daltonizmu
Nagle pojąłem
Hemoglobina jest kluczem

Hemoglobina to klucz
Do zdrowego rytmu serca

A teraz moje stopy nie sięgają ziemi

Gdy wlekli mnie za nogi
Rozdarty sprzecznościami
Teoria spisku:
Cały świat chce abym zniknął
Będę walczył całym sobą
Nigdy nie widzieliście takiej determinacji
Sprawię, ze będziecie się mnie bali
Bo hemoglobina jest kluczem

Hemoglobina to klucz
Do zdrowego rytmu serca

A teraz moje stopy nie sięgają ziemi


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wojewoda
Roskilde



Dołączył: 26 Wrz 2006
Posty: 1470
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdynia

PostWysłany: Sob 12:55, 27 Sty 2007    Temat postu:

Ten tekst mi się zawsze kojarzył z procesem ewolucji Wink Całe to wiszenie z drzewa, później naukowcy, którzy wszystko psują, a było tak pięknie. Wink

Chociaż Bri chyba coś mówił, że to tekst o rasizmie? Cały ten "color blindness", lincz, itd., ale w końcu i tak jesteśmy wszyscy z tego samego, hemoglobina, krew, narządy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Archiwum Forum Placebo (2005r.-2007r.) Strona Główna -> Teksty Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin